Kornelia Marczak i Paulina Hankiewicz uległy w pierwszym pojedynku mistrzostw świata w Paryżu parze ze Szwajcarii.

„Zawsze trudno jest pisać o porażce, tym bardziej po trzysetowym pojedynku i na naszych pierwszych Mistrzostwach Świata. Nie oddałyśmy meczu bez walki – oczywiście marzyłyśmy, żeby zejść z kortu ze zwycięstwem. Sport bywa jednak nieprzewidywalny i najważniejsze, by wyciągać wnioski na przyszłość.” – czytamy na profilu społecznościowym Marczak & Hankiewicz Badminton.

Polki uległy parze ze Szwajcarii po trzech setach. Pierwszego zaliczyły na swoje konto, ale dwa kolejne wygrały rywalki i to one awansowały do dalszej rundy.

Mimo wszystko jesteśmy dumne, że mogłyśmy tu być. Dziękujemy Wam za wszystkie słowa wsparcia – było ich tak wiele, że nie byłyśmy w stanie odpisać każdemu z osobna, ale naprawdę bardzo wiele to dla nas znaczy. Wiemy, że część z Was oczekiwała zwycięstwa, patrząc na rankingi. Wiemy też, że wielu z Was jest z nami zarówno w najlepszych, jak i w najtrudniejszych momentach. To daje nam ogromną siłę.” – czytamy wpis na profilu.

„Każdy mecz to lekcja – czasem bolesna, czasem piękna, a najczęściej jedno i drugie naraz. Ten turniej pokazał nam jak wiele jeszcze możemy się nauczyć. Porażka nie odbiera nam marzeń – wręcz przeciwnie, dodaje motywacji, żeby wrócić silniejsze i mądrzejsze.
Wierzymy jednak, że w przyszłości pokażemy się z jeszcze lepszej strony.
Dziękujemy – wszystkim i każdemu z osobna” – kończą zawodniczki.

Lucie AMIGUET/Caroline RACLOZ (SUI) – Paulina HANKIEWICZ/Kornelia MARCZAK (POL) 14:21, 21:13, 21:13

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj